6 rad, jak wytrwać w noworocznych postanowieniach

6 rad, jak wytrwać w noworocznych postanowieniach

Co najczęściej obiecują sobie Amerykanie na początku stycznia? Co radzą amerykańskie media, żeby wytrwać w noworocznych postanowieniach? Dziś o 6 radach, które pomogą Ci osiągnąć cel.

Zanim dobrze wejdziesz w ten Nowy 2016 Rok, DOBRZE ROZPRAW SIĘ ZE STARYM.

Zrób wyliczenie, podsumowanie. 12 miesięcy to szmat TWOJEGO cennego czasu, zatrzymaj się i wypisz wydarzenia, rzeczy, ludzi, którzy przytrafili Ci się w 2015 r. Zwłaszcza te, które sprawiły, że jesteś tu, gdzie jesteś. Wyciągnij wnioski, które Cię umocnią. Osobiście, robię tabelkę, która pomoga mi jasno ustalić “wizytówkę” 2015 Roku. Na jej podstawie również wyciągam wnioski, nad czym chciałabym popracować w Nowym Roku.  Poniżej wersja do wydruku.

https://drive.google.com/folderview?id=0B5eDFe3rosTASFdnZE1qY2hCS28&usp=sharing

PRZY OKREŚLENIU POSTANOWIENIA BĄDŹ KONSTRUKTYWNY i szczegółowy – nie ma nic gorszego i demotywującego jak … same postanowienia noworoczne… Często słyszę: schudnę, zacznę się lepiej odżywiać, zdam egzamin, będę lepszym mężem/ żoną/córką, zrelaksuję się itd.

Te postanowienia są zbyt ogólnikowe. Jeżeli planujesz uprawiać sport, nie mów, że zapiszesz się na aerobik/basen/siłownię. Powiedz: we wtorki od 18.30 -19.30 zawsze będę chodzić na zajęcia, a zamiast wjeżdżać windą będę do mieszkania wchodzić po schodach.

Skuteczne noworoczne postanowienia? Zamiast mówić “zacznę się zdrowo odżywiać”, powiedz: “od dziś odkładam te pyszniutkie czipsiki oraz zaczynam i kończę dzień owocem”.

Chcesz być bardziej okrzesanym człowiekiem, powiedz: przeczytam książkę na temat etykiety. Chcesz oszczędzać, zacznij pakować lunch lub poranną kawę do pracy, a każdy zaoszczędzony grosz, który wydałbyś np. w Starbucksie, odkładaj do słoika ;).

Zamiast mówić zdam egzamin, powiedz: codziennie zrobię nadprogramowo trzy ćwiczenia/ przeczytam artykuł z tego przedmiotu. Rzucasz palenie ? Licz i stopniowo ograniczaj papierosy. Np. Dziś palę paczkę dziennie, w kwietniu chcę zejść do połowy.

Określenie małych kamyczków milowych oraz osiągnięcie ich jest o wiele bardziej motywujące i dopingujące do dalszego działania niż marzenie o złotych górach, co kończy się zwykle już w lutym, gdy okazuje się, że w styczniu niczego w tym kierunku nie zrobiłeś i chcesz sobie odpuścić.

Pamiętaj, te reguły obowiązują i w lutym. Nie poddawaj się. Działaj!

OGŁOŚ SWOJE NOWOROCZNE POSTANOWIENIA NA FB, TWITTERZE, czyli wszędzie tam, gdzie znajdziesz zarówno wsparcie oraz doping jak i naocznych i sceptycznych świadków, którzy sprawią, że niełatwo Ci będzie zapomnieć o publicznym zobowiązaniu. Co za sztuka zrezygnować czy zapomnieć o noworocznym postanowieniu, które składałeś sam sobie… Wielki Brat patrzy 😉

ZNAJDŹ KOMPANA, który ma takie samo noworoczne postanowienie. Razem będzie znacznie łatwiej wybrać się na siłownię czy na lekcję j. obcego. Jeżeli nikt z Twoich znajomych nie chce współdziałać, umieść ogłoszenie na jednym z interntowych forów w Twoim mieście.

POWIEŚ TABELKĘ NA LODÓWCE: Wydrukuj swoje noworoczne postanowienie i powieś w widocznym miejscu, gdzie będzie Ci przypominać o codziennej realizacji. Osobiście lubię wstawiać pod nim tabelkę – odpowiednik kalendarza miesięcznego/ tygodniowego, w której każdego dnia wpisuję/ odhaczam odwaloną robotę. Ten pomysł wyjątkowo sprawdził się, gdy moim postanowieniem było picie więcej wody. W każdej rubryczce musiało pajawić się 4 X jako odpowiednik 4 szklanek.

Na noworoczne postanowienia ZAINSTALUJ APP – Nie ma nic lepszego jak kolejny alert w Twojej komórce, z którą nie rozstajesz się pewnie nawet w toalecie. USA Today opublikowało artykuł pt. 9 aplikacji, które pomogą Ci osiągnąć noworoczne postanowienia. Bez względu na to czy Twoim celem jest: bycie zrelaksowanym (headspace), oszczędnym(24me), punktualnym (Interruptive), czytającym książki (readme), rzucenie złych nawyków (habitRPG), uczenie się czegoś nowego, częstsze odchodzenie od komputera/ biurka (stand up) czy przygotowywania zdrowych lunchy (Yummly’s) na wszystko znajdzie się App.

A Wy? Jakie noworoczne postanowienia macie na ten Nowy 2016 Rok?

Według tygodnika The Times, najczęstsze noworoczne postanowienia wśród Amerykanów to:

  • schudnąć
  • rzucić palenie
  • nauczyć się czegoś nowego
  • zdrowa dieta
  • spłacić dług
  • spędzać więcej czasu z rodziną
  • podróżować do nowych miejsc
  • być mniej zestresowanym
  • częściej udzielać się jako wolontariusz
  • mniej pić

NY Times natomiast opublikował 15 sposobów jak być lepszym człowiekiem według NY Times – noś wygodną bieliznę; gdy rozwodzisz się, graj czysto; pij kawę; wpatruj się przez 4 min. w oczy ukochanej osoby; odpowiadaj na maile i smsy; bądź miły dla dzieci; ubieraj się tak, byś czuł się silny; rzuć palenie; przygarnij zwierzaka.

W podsumowaniu, żeby zwiększyć swoje szanse w osiągnięciu noworocznych postanowień podsumuj rok z wyżej załączonym formularzem Papugi; określ co musisz codziennie zrobić, żeby osiągnąć ten cel za rok; ogłoś swoje postanowienie w miejscu publicznym, np. na spotkaniu rodzinnym albo i na … fb;znajdź kompana, który też będzie miał podobny cel; powieś w widocznym miejscu kartkę przypominającą Ci o wyzwaniu albo znajdź aplikację, która pomoże Ci się zmobilizować.

A jakie Ty masz noworoczne postanowienia?

noworoczne postanowienia w usa, ameryka, blog o usa, blog o ameryce, blog amerykański

Noworoczne postanowienia mogą być czasem banalne jak to nasze, by robić więcej wspólnych prac z dziećmi takie jak ta.

Share

Comments

  1. Ja w tym roku postanowiłam tylko zdać prawo jazdy i na tym chcę się skupić.
    Postanowienia Amerykanów jakoś mnie nie zaskakują, większość ma podobne – ach, to “schudnę” to już chyba standard.

    • Papuga z USA Says: January 4, 2016 at 7:20 pm

      Tyle, że polskie kilogramy nie są chyba równe tym amerykańskim 😉 Polskie “schudnę” nie jest zatem takim wyzwaniem jak to amerykańskie;).
      Życzę Ci zatem powodzenia z przygotowywaniem się i zdawaniem egzaminu. Mimo, że to jest kwestia chyba szczęścia, bo nie wiem jak teraz, ale kiedyś była to niezła rzeź -ludzie zdawali nawet po 10 razy).

      Ze swojej strony zrób wszystko co możesz: systematycznie rób testy (np. codziennie jeden),zainstaluj app, sprawdź jakimi samochodami egzaminują w Twoim ośrodku, znajdź instruktora z takim autem, namawiaj tatę by jeździł z Tobą na plac. No i co najważniejsze, na egzaminie bądź pewna siebie ale pokorna i … może troszkę dowcipna.

      Dużo chyba też pomaga bycie wieloletnim pasażerem przy kierowcy. Pamiętam, że tego wyczucia, kiedy ruszyć, żeby nie wymusić pierwszeństwa przy włączaniu się do ruchu, nauczył mnie tata.

      Trzymam kciuki.

      • Super, dziękuję za dobre rady:) Pierwsze kroki już poczyniłam, wsparcie wśród bliskich mam, więc i “domowe” szkolenie właśnie z tatą odbędę. Według mnie od szczęścia w dalszym ciągu sporo zależy, bo egzaminatorzy są różni i niestety mają różne humorki.

  2. Hej Papugo,
    pół roku temu dostało mi się od Ciebie za zamulenie z pisaniem, a życie pozowliło mi dopiero po roku odkurzyć tamtego bloga. Może moim postanowieniem powinien być powrót do niego i ogarnęcie się z jakąś systematycznością? 😉
    Ten wpis nastroił mnie bojowo, więc na dniach zamierzam wcielić plan w życie i może skorzystam z Twoich porad, jak to faktycznie urzeczywistnić!

    U Ciebie widzę, że działa wszystko pełną parą – gratuluję i pozdrawiam 🙂

    • Papuga z USA Says: January 4, 2016 at 7:33 pm

      Hej, Panie z Odzysku!;) Cieszę się, że jesteś i żyjesz… Ja swój pierwszy blog też zakładałam dwa razy. Pierwsza wersja dotyczyła innego świata ale po kilku wpisach umarła śmiercią naturalną. Ta druga czekała 10 lat. Brawo zatem za ponowną motywację i szybki powrót 🙂 Teraz tylko musisz zrobić biznes plan swojego bloga np. ten znaleziony u Pani Phelep http://urszula-phelep.com/stworz-biznes-plan-dla-bloga/ i możesz działać. A codziennie w kieszeni noś mały notesik i zapisuj wszystko, co może być inspiracją do kolejnych postów. Wypracowanie rytmu… jest trudne i trzeba sobie pomagać.

      P.S. Mam nadzieję, że ja jednak zaadaptuję się po powrocie do kraju, w przeciwieństwie do bohaterów Twojego ostatniego tekstu.

  3. Nie robię już od dłuższego czasu postanowień noworocznych, bo wcześniej nie udało mi się żadnego zrealizować. U mnie najlepiej wychodzą spontaniczne działania. Choć pewnie u innych osób wygląda to nieco inaczej. Mimo wszystko to fajny zwyczaj – postanowienia noworoczne, przynajmniej wiemy co chcemy, a czy je realizujemy to już zupełnie inna sprawa.

  4. Pisanie o postanowieniach na Facebooku to zły pomysł – w moim przypadku! Moi znajomi zaraz zalaliby mnie demotywującymi komentarzami, które niektórych mobilizują – mnie nie. Dlatego swoje postanowienia wypełniam po cichu, aby po uzyskanych efektach chwalić się nimi przed wszystkimi.
    Małe kroczki to rewelacyjny pomysł, wprowadzę go u siebie. Póki co, idę metodą – nie wszystko na raz. Czyli, najpierw zaczynam od ćwiczeń, gdy wejdzie mi to w krew to rzucę palenie, jak rzucę palenie to przywiążę uwagę do zdrowszego odżywiania. Staram się robić to wszystko jednocześnie, ale zawsze z naciskiem na jedną konkretną rzecz, aby potem przejść do drugiej 🙂
    Zaplątałam, ale mam nadzieję, że wiesz o co mi chodzi 😀
    Poza tym to fajny wpis Ci wyszedł – czy muszę zawsze to pisać? Ustalmy, że będę Ci pisała jak będzie nudny 😛

    • Papuga z USA Says: January 12, 2016 at 7:40 pm

      Ło Matuchnoooo, ja nie wiem jak to się stało, że do tej pory Ci nie odpowiedziałam. Albo w zasadzie to wiem…

      Grunt to wiedzieć co dla Ciebie jest najbardziej skuteczne.

      Ja niestety tak nie potrafię. Założyłam sobie notes, taki niebieski, wiesz… z zakładkami, gdzie mam wpisywać uczciwie wszystko co w danym tygodniu zrobiłam w kwestii cv, sportu, doświadczania czegoś nowego no i nauki czegoś tam. I gdybym go nie miała.. to do tej pory o niczym bym już nie pamiętała bo codzienny grafik jest tak angażujący, że potrzebuję jakiegoś bata nad sobą, żeby to wszystko ogarnąć. Zobaczymy jak długo podziała 😉

  5. W zasadzie jedno postanowienie – rzucę palenie. Ale czy dotrzymam? Palacze wiedzą, że to tudne

    • Papuga z USA Says: January 10, 2016 at 2:34 am

      Jak znajdę jakieś artykuły na ten temat to Ci podrzucę. Trzymam zatem kciuki. Palaczu Ty mój drogi 😉 P.S. Zacznij od liczenia papierosów, które dziennie wypalasz i powoli je ograniczaj.

Leave a Reply to chmurykultury Cancel reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Close