Mamo, błagam, NIE POTRZĄSAJ!

Mamo, błagam, NIE POTRZĄSAJ!
zdj. wikipedia

zdj. wikipedia

Moje pierwsze dziecko rodziłam w Polsce, prawie 5 lat temu. O syndromie potrząsanego dziecka nigdy w szpitalu nie usłyszałam. Po drugim porodzie, który odbył się trzy lata później w USA, przed wypisem ze szpitala zobowiązano mnie do obejrzenia półgodzinnego filmu na ten temat oraz oficjalnego podpisania oświadczenia, że zapoznałam się z materiałem.

Według The Arc – co roku w USA notuje się od 600- 1400 przypadków SBS (Shaken Baby Syndrome). Sprawa jest zatem poważna. Nie wiem jak jest teraz w Polsce, ale wydaje mi się, że jest to jedno z tych amerykańskich innowacji, które szybko powinny stać się nie tylko polskim ale ogólnoświatowym standardem.

Niniejszym apeluję, by każdy polski rodzic, zapoznał się z tym tematem oraz dopilnował, by jego niania, babcia, dziadek, ciocia, która zajmuje się czasem dzieckiem, obejrzała załączony film.

Wszyscy rodzice wiedzą jak trudne potrafią być chwile, gdy niemowlę wrzeszczy 5. godzinę z rzędu i nic nie pomaga. Kiedy mamy dziecko z kolką lub to wiecznie głodne, które nawet śpi przy piersi i nie daje nam wytchnienia. Te ciągle zarwane noce, i to nie z powodu oglądania seriali, czy zwyczajne przemęczenie i rozdrażnienie, które potrafi wyprowadzić nas z równowagi.

Ten artykuł kierowany jest do każdego obecnego i przyszłego rodzica, zwłaszcza tego najlepszego, który myśli, że ten problem go nie dotyczy.

Niestety dotyczy on wszystkich nieświadomych rodziców, którzy czasem myśląc, że “przecież go nie biję”, tylko “czasem, żeby wytrącić go z płaczu, potrząsnę nim, żeby się uspokoił”, mogą wyrządzić swemu dziecku co najmniej nieodwracalną krzywdę i zapewnić mu kalectwo na całe życie.

Do napisania tego postu natchnął mnie wczorajszy artykuł z Washington Post, który porusza temat m.in. wymierzania kary, dla osób odpowiedzialnych śmierci niemowląt z Syndromem Potrząsanego Dziecka. Jak dowodzą naukowcy niemowlę wcale nie musi przeżywać traumy, by umrzeć przez opuchnięty i zalany krwią w wierzchniej części mózg oraz przez zakrwawienie spodu gałek ocznych, co jest głównym objawem SPDz****.

Dlatego, drogi rodzicu, jeżeli czujesz, że osiągnąłeś ten moment stresu i już nie wytrzymujesz wrzasku swojego dziecka i tego wiecznego zniewolenia…. ODŁÓŻ je do łóżeczka i wyjdź do drugiego pokoju! Napij się wody, zamknij oczy i policz do 10.  Poproś drugą osobę, żeby przejęła malucha na parę minut, a jeżeli nie masz takiej opcji i nadal masz ochotę malucha potrząsnąć ( żeby się w końcu uciszył),  przypomnij sobie ten filmik (patrz poniżej). Myślę, że zadziała.

Ja sama nie miałam łatwych noworodków i niemowląt. Dawały mi popalić dzień i noc. Na szczęście przy pierwszym dziecku miałam jeszcze wsparcie polskiej rodziny, która często mnie odciążała. Przy drugim bobasie już nie było tak różowo, bo odkąd jesteśmy w Stanach, nie mam ani niani, ani babć, ani cioć do pomocy. Pamiętam jednak, że w tych kryzysowych chwilach, zawsze powtarzałam sobie jak mantrę: “To dziecko płacze, bo coś jest nie tak, i nie ma możliwości inaczej tego ZAKOMUNIKOWAĆ”. Jeżeli zmieniłaś pieluszkę, położyłaś spać, nakarmiłaś, odbiłaś, pobawiłaś  a ono nadal wrzeszczy, pewnie go coś boli. Na bank nie wrzeszczy żeby zrobić Ci na złość. Może ma kolkę, włóż sobie zatyczki do uszu i bądź cały czas z nim. Włącz suszarkę, relaksującą muzykę, może to odwróci jego uwagę. Może to brzuch, noś go zatem “pod brzuszkiem”.  Było sporo rzeczy, którymi się ratowałam, ale prawda jest taka, że film, który obejrzałam w szpitalu zawsze w takich chwilach stał mi przed oczami.

Organizatorzy akcji, m.in Missouri’s Fundation for Child Abuse Prevention,  uświadamiają, że to całkiem w porządku wyjść z pokoju i pozwolić przez chwilę dziecku samemu płakać. Podpowiadają również, że na pomoc może przyjść:

1. Kołysanie

2. Przejażdżka samochodem

3. Ciepła kąpiel

4. Śpiewanie lub włączanie kołysanek

Poniżej publikuję dwa filmiki. 2. jest łagodniejszy i suchy w faktach. 1. jest drastyczny i dramatyczny- obowiązkowo kierowany do niań.

**** ww. artykule pt. “Shaken” naukowcy dowodzą, że objawy do tej pory rezerwowane dla SPDz występują np. przy opóźnionych porodach lub po upuszczeniu dziecka, upadku z drabinek na placu zabaw, z łóżeczka czy z innych mebli, na które dziecko mogło się samo wspiąć… i na tej podstawie wnoszą do sądów prośbę o ponowne rozpatrzenie spraw rodziców, niesłusznie posądzonych o przemoc.

Share

Comments

  1. Pierwsze słyszę
    A to ciekawe zjawisko

  2. tez pamietam jak musialam obejrzec ten film. W szoku byłam, ze mozna cos takiego robic.
    W PL tez powinni takie filmy puszczac.

  3. Ja takze ten film obejrzalam. Tak, rodzice I opiekunowie powinni ten filmik obejrzec bo przypuszczam ze niektorzy nie wiedza jak grozne w skutkach moze takie potrzasniecie dziecka byc.

  4. a co Pani na to? https://www.youtube.com/watch?v=yei60VgHGc0 – rosyjski pediatra…

  5. Obejrzałam film, mocny materiał! Nigdy nie słyszałam o tym problemie. Ciekawe, że w PL się o tym nie mówi. Na pewno są przecież przypadki takich traum u dzieci, a nikt tego nie nagłaśnia..

    • Pracuję nad artykułem na ten temat. Może któraś z gazet będzie zainteresowana publikacją. To przecież tak ważny temat, o którym, tak jak piszesz, wielu nie ma pojęcia.

  6. […] że zaskakuje (100 am. niespodzianek dla pol. imigranta), bawi (np. 1 i 2), uczy (“Mamo, błagam nie potrząsaj“/ Jak wygląda nauka w amerykańskim liceum?Czym leczą raka na Hawajach?) choć czasem […]

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Close