PAPUGA DZIECIOM – nowy cykl vlogowy

PAPUGA DZIECIOM - nowy cykl vlogowy

Od dziś Papuga rusza z akcją czytania dzieciom w języku angielskim. Jeżeli chcielibyście, by wasze dziecko mówiło kiedyś w obcym języku dlaczego nie zacząć już teraz!  Cykl vlogowy adresowany do wszystkich dzieci oraz rodziców zainteresowanych bilingualnością swoich pociech, będzie ukazywał się raz na ruski rok. Dla pozostałych rodziców, zwłaszcza tych zamieszkujących Stany, może być testem sprawdzającym. Wybór książek nie jest bowiem przypadkowy.

Prezentowane tytuły to zdaniem Papugi najbardziej godne uwagi pozycje w literaturze amerykańskiej. Warto ściągać je z am. amazona, gdzie możecie kupić nie tylko nowiutkie książki ale i te używane, nawet do 90% taniej.

W Warszawie jest kilka księgarń z obcojęzycznymi literaturą dziecięcą. Jeżeli mieszkacie blisko, warto do nich zaglądać. Nie jestem tylko pewna cen, które czasem mogą zniechęcać do zakupy. Wtedy przesyłka z ebaya czy amazona, okaże się losem na loterii. Pamiętam, że mój kolega już w liceum kupował w ten sposób książki i nigdy nie narzekał.

Z racji wieku moich dzieci w pierwszej kolejności prezentowane będą utwory dla najmłodszych (0-2) oraz przedszkolaków (2-5).

BROWN BEAR BROWN BEAR aut. Bill Martin Jr /Erica Carle to jedna z tych książek, która znajduje się w biblioteczce każdego amerykańskiego niemowlaka i przedszkolaka. Pierwsza publikacja ukazała się w 1967 r. Od tamtej pory ilustracje E. Carle są rozpoznawane i lubiane na całym świecie. Bardzo czytelna i jasna w treści prezentacja zwierząt (niedźwiedź, ptak, kaczka, koń, żaba, kot, pies, owca i ryba) oparta jest na powtórzeniu zapytania co dane zwierzę w danej chwili widzi. W odpowiedzi pada nie tylko nazwa kolejnego zwierzaka, który z dopełnienia staje się podmiotem zdania, ale również i określenie jego koloru.

W późniejszych odcinkach vloga wspomnimy również o innych rewelacyjnych książkach Carle’a i Martina.

Przy każdej prezentacji publikować będziemy dwa filmiki. Jeden z udziałem moich dzieci, na dowód siły rażenia danej książki oraz bardziej profesjonalną wersję, którą możecie sami czytać swojemu maluchowi, po wcześniejszym wyłączeniu mojego głosu. (Drugi plik w przygotowaniu).

Share

Comments

  1. Węec to Eric Carle… Sporo tego u nas w domu:)

  2. Świetny pomysł 🙂

  3. super pomysł 😉

  4. Super pomysł! Podziwiam też, że Twoje dziecko jest w stanie tak grzecznie siedzieć i wysłuchac do końca. Moja córcia ogląda ksiażki w biegu albo buduje z nich wieżę 😉 Jak jej czytam to przekłada strony szybciej niż leci tekst, najlepiej idą te książki, które ja znam na pamięć i mogę jej wyrecytować podczas gdy ona wertuje ksiażkę w te i we w tę.
    z angielsko języcznych jest w stanie wysuchac ‘Humpty Dumpty” 😉

    • Myślę, że to kwestia wprawy. Myślę, że nasza starsza córka, daje jej wzorzec. Przynajmniej godzinę dziennie czytamy jej do snu. W tym wieku książeczki nie mogą mieć długiego tekstu. Są książeczki, przy których moja pociecha nie wytrzymuję i muszę powstrzymywać ją przed przewracaniem kartek pytaniami. A gdzie jest krówka, a gdzie słoneczko… Zacznij jej czytać również gdy siedzi w foteliku do jedzenia, karmiąc ją. Może wtedy wykaże większe zainteresowanie. U mnie to skutkowało. Ważna jest również sceniczna recytacja, czasem i wrzaski. Moi sąsiedzi zawsze się ze mnie śmieją, gdy mijamy się w korytarzu. Do Humpty Dumpty my zawsze robimy polskie “patatataj” z przewracaniem.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Close